A co Ty myślałeś : )
]]>Sprawdzam to co podrzuciłeś czyli Akeeba Backup ;>
]]>„To jest żadne tłumaczenie. Jeżeli ktoś prowadzi firmę kurierską i zepsuje mu się samochód, którym rozwozi paczki, to czy powie on swoim klientom, że do czasu naprawy samochodu jego paczka nie zostanie dostarczona? No nie. Takie przedsiębiorstwo posiada zapasowy samochód i użyje go właśnie w takiej sytuacji awaryjnej – właśnie po to, żeby nie stracić klientów.”
– Raz klient zadzwonił, że nie otrzymał paczki, gdy skontaktowaliśmy się z firmą przewozową otrzymaliśmy informację – o zgrozo – o zepsutym aucie i dostawie za 2 dni. Firma nie należała wcale do najmniejszych. Hehe, ale tu się żarty skończyły i współpracę faktycznie zakończyliśmy.
„[w] Jak podano w oficjalnym komunikacie, przywracane są stany witryn z – uwaga – czerwca 2015. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacji, kiedy prowadząc sklep internetowy, z dnia na dzień tracę wszelkie informacje o zamówieniach, klientach i produktach. Takie i inne, podobne, miały jednak miejsce. Czy można to w racjonalny sposób wytłumaczyć?”
– Gdyby to się przydarzyło mojemu sklepowi to skończyłoby się chyba na ukatrupieniu siebie lub kogoś. Dreszcz po przeczytaniu tego fragmentu większy niż przy filmach Hitchcock’a.
„Życzymy wam, żeby ta ostatnia kopia bezpieczeństwa nigdy nie była Wam potrzebna.”
– Dziękuję. :)
NAS’a fajnie mieć, ale można się wesprzeć nawet Dropboxem czy OneDrive i to już znacząco zwiększy nasze bezpieczeństwo. Nie mówiąc o kopiach lokalnych..
]]>Natomiast sam NAS usuwa sam kopie zapasowe sprzed 7 dni.
Artykuł jak najbardziej na plus. Współczuję klientom tej firmy.
]]>