Ok, ok… przeczytałem wszystkie Twoje artykuły ;)
]]>Pojawiało się tylko raz ;P
]]>To by wiele tłumaczyło ;-)
]]>Raczej idealista, który od czasu do czasu podpisuje cyrograf w zamian za kawałek chleba ;)
]]>To chyba zależy, czy trakujesz to jako źródło utrzymania, czy coś dorywczego. Właściwie to może jesteś jakimś kolejnym typem freelancera? „Dorabiacz”? :-)
]]>>Może to po prostu freelancer cierpiący na Zespół Braku Życia, którym zaraził się w internecie od ludzi, którzy nagadali mu jak to fajnie jest być samemu sobie szefem?
W moim wypadku po prostu próbowałem se znaleźć zajęcie na nudne popołudnia i tak jakoś zostało.
>Kolejną rzeczą po której możecie poznać, że kolega, którego poznaliście na konferencji jest freelancerem jest to, iż wiecznie czeka na płatności.
Zatem nie jestem freelancerem ;)
>Coś takiego jak czas wolny nie istnieje w słowniku freelancera.
Z tym, że dla mnie kodzenie jest czasem wolnym… Paradoks?