Myth znam akurat.
]]>>Czekam na bezbłędną technologię, która pozwoli mi używać funkcjonalności preprocesorów w arkuszu stylów
http://www.myth.io/ lub spójrz na generator SUIT CSS. Oczywiście obydwa polegają na JS, co gwałci wszelkie możliwe zasady PE
>Ale właśnie CSS ma być prosty. Od nieprostych rzeczy mamy JS ;)
Może faktycznie jestem idealistą :P Czekam na bezbłędną technologię, która pozwoli mi używać funkcjonalności preprocesorów w arkuszu stylów
>No i to należałoby zmienić, bo później mamy %@!$%!^$ zamiast stron…
To raczej problem kiepskich koderów, a nie designerów. Ci trudzy myślą, że CSS gryzie
>Nie chodziło mi, żebyś odebrał to osobiście (za co przepraszam).
Nie obrażam się :)
>Pisząc o prostocie miałem na myśli właśnie brak funkcjonalności preprocesorów, których mi osobiście w CSS po prostu brak.
Ale właśnie CSS ma być prosty. Od nieprostych rzeczy mamy JS ;) A CSS ma być prosty i wydajny. Dlatego funkcjonalność preprocesorów zostawiłbym w preprocesorach; inaczej do błędów JS doszłyby nam błędy w interpretowaniu CSS („Undefined variable” itd)
>No to może ewolucja w stronę języka serwerowego?
porneL swego czasu naskrobał PHP-owy preprocesor CSS. No ale właśnie: preprocesor. Bo nic innego „serwerowy CSS” by nie mógł robić (sam problem rozwiązywania media queries czy jednostek relatywnych jest ponad możliwości takiego języka).
>Większość designerów zna Photoshopa tudzież Fireworks albo Sketcha a nie CSS
No i to należałoby zmienić, bo później mamy %@!$%!^$ zamiast stron…
>Dziękuję, zawsze warto być w czymś 'naj’
Nie chodziło mi, żebyś odebrał to osobiście (za co przepraszam). Chodzi mi o to, że W3C i tak nie ma żadnej realnej władzy. Jak to pisałem niżej: community – król, W3C – kanclerz. I tak to działa. Żeby mieć realny wpływ na kształt CSS, trzeba mieć wpływ na środowisko. Tutaj bardziej się opłaca stworzenie „Unofficial draft” przy pomocy Respec i opublikowania tego na GH + specifiction.org, żeby ludzie mogli widzieć. A to już znanymi oddolnymi drogami w końcu trafiłoby do W3C. Natomiast zaczynanie od W3C zapewne zabiłoby pomysł.
>Z drugiej strony jeśli jesteś na 'nie’ to Twoje opinie też moglibyśmy wysłać jako pomysł racjonalizatorski np. dlaczego nie warto pisać specki dla custom properties.
A ja powiem tak: jak W3C już coś pisze, to to będzie napisane… ale niekoniecznie ktoś tego użyje ;) No bo – powiedz mi szczerze: napisałeś kiedyś coś w OWL? Albo w ITS? A może w SMIL? Nie? No właśnie ;)
To się już dzieje na szczęście – w końcu W3C poszło po rozum do głowy i prace standaryzacyjne prowadzi na GH, gdzie każdy ma dostęp do każdej z opracowywanych specyfikacji.
]]>A kto mógłby głosować? Jak zdefiniować kto jest w community a kto nie? ;-) IMO w3c jest potrzebne, ale trzeba by zbliżyć do siebie te trzy frakcje, czyli organ standaryzacyjny, community i firmy od przeglądarek.
]]>>A to wada? Jedyne, czego brakowało w CSS2, nie licząc efektownych
Nie o to mi chodziło. Co do gradientów etc. to się zgadzam, w większości to nice to have, ale nic co by tworzyło jakąś mega rewolucję. Pisząc o prostocie miałem na myśli właśnie brak funkcjonalności preprocesorów, których mi osobiście w CSS po prostu brak.
>Przyszłość zaś najlepiej opisać w kontekście tego czym CSS nie jest a CSS nie jest językiem programowania.
Deliberowałbym :D http://lemire.me/blog/archives…
Ok bardzo teoretycznie ;)
>I to, co obecnie robią, powinno pozostać ich działką. W3C pracuje nad
„custom properties” w CSS i bardzo niepokojąco idzie to w stronę
włożenia silniczka JS do silniczka CSS.
No to może ewolucja w stronę języka serwerowego? Wiem że to science fiction, ale tak sobie fantazjuje…
>No i jak powiesz webdesignerom, że muszą się nauczyć programować? ;)
Większość designerów zna Photoshopa tudzież Fireworks albo Sketcha a nie CSS (nawet ten 'prosty’ obecny) ;-D
>OMG, nie :D Przepraszam, ale to jeden z gorszych pomysłów jakie słyszałem.
Dziękuję, zawsze warto być w czymś 'naj’
Z drugiej strony jeśli jesteś na 'nie’ to Twoje opinie też moglibyśmy wysłać jako pomysł racjonalizatorski np. dlaczego nie warto pisać specki dla custom properties. Niestety dyskusji za dużo nie mieliśmy do tej pory, więc na razie możesz być spokojny do W3C nic nie wysyłamy
]]>Pozwolę sobie jeszcze zalinkować mojego posta z ForumWeb.pl: http://www.forumweb.pl/porady-i-tutoriale-www/it-ciekawe-artykuly-z-branzy/480938#480938
Na samym jego dole, tam, gdzie jest kod, pozwoliłem sobie skomentować co nieco na temat CSS vars ;)
]]>>Raczej jako organizacja non-profit z zarządem wybieranym po udziałach danej firmy na rynku przeglądarek.
No to mamy W3C… ;) Co do „po udziałach” – no to mamy Google :D Nie wiem czy istnieje sensowny sposób stworzenia takiej organizacji. Raczej upatrywałbym jakiejś szansy w demokratyzacji całego procesu standaryzacji (W3C/WHATWG wysuwa propozycje → community głosuje → wprowadzamy lub nie), jednak ze względów technicznych taki sposób nie przejdzie.
>Community jest super, ale na pewno nie jest to odpowiedni organ do wprowadzania PRZYZWOICIE SZYBKO jakichś odważnych zmian.
Czy ja wiem? Service workers były inicjatywą oddolną i bardzo szybko trafiły na stół sekcyjny W3C a dzisiaj są już zaimplementowane w Chrome. GH pokazuje, że repo ze specyfikacją powstało w lutym 2013. 1.5 roku dla wdrożenia tak specyficznej technologii jest IMO przyzwoitym wynikiem. W sumie jedynie prace nad HTML5 i ES6 się jakoś ciągną(eły) ;)
Co do https://whatwg.org/ to nie tak sobie wyobrażam taką organizację. Raczej jako organizacja non-profit z zarządem wybieranym po udziałach danej firmy na rynku przeglądarek. Community jest super, ale na pewno nie jest to odpowiedni organ do wprowadzania PRZYZWOICIE SZYBKO jakichś odważnych zmian.
]]>>Ja przyszłość CSS widziałbym bez W3C
Nie tylko Ty. W3C jedynie sygnuje ostatnie specyfikacje… i tyle. HTML 5 nie powstał w W3C, połowa CSS3 to zbieranina quirków z Webkita, nowe JS-owe API powstały w Google (w tym Web Components) itd. W3C istnieje po to, żeby być odgórną instancją kontrolną – w końcu, żeby Sieć była dla wszystkich, musi mieć organ standaryzacyjny. I tylko dlatego wgl powstało coś takiego jak specyfikacja HTML 5 i szkic roboczy HTML 5.1 – w rzeczywistości jest to żywy standard, rozwijany przez WHATWG.
>Mozilla, Google, Microsoft, Opera i Apple powinny porozumieć się i wspólnie powołać jakąś organizację
No ale przecież istnieje od co najmniej 2007 – właśnie WHATWG. No i są inicjatywy samego community (dzięki którym mamy np. Service Workers), o sporej części których można poczytać na http://specifiction.org
>może coś zrobiono by (przez „coś zrobiono” mam namyśli radykalnie ulepszono/przepisano) w końcu z API DOM
W takim razie polecam zapoznać się z konceptem DOM4 (a raczej – DOM Living Standard) ;) https://dom.spec.whatwg.org/ W końcu zyskujemy sensowny engine selektorów CSS (metody query i queryAll), sensowne zbiory elementów (Elements będące subklasą Array – co jest możliwe od ES6 – więc nie trza będzie już się biedzić, jak przy NodeList) i projekty przepisania większości APIs na promises (patrz: Fetch API – https://fetch.spec.whatwg.org/ – które jest obiecankową i o wiele przyjaźniejszą wersją XHR; jest też wstępem do samodzielnego definiowania sposobów fetchowania zasobów)
W3C jest tylko po to, żeby postawić parafkę (królem jest community, W3C to tylko kanclerz)
]]>>Przyszłość zaś najlepiej opisać w kontekście tego czym CSS nie jest a CSS nie jest językiem programowania.
Deliberowałbym :D http://lemire.me/blog/archives/2011/03/08/breaking-news-htmlcss-is-turing-complete/
>Nie wydaje się Wam, że to właśnie jest powód, dla którego taką popularność zyskują preprocesory?
I to, co obecnie robią, powinno pozostać ich działką. W3C pracuje nad „custom properties” w CSS i bardzo niepokojąco idzie to w stronę włożenia silniczka JS do silniczka CSS. Raz już to przerabialiśmy (słynne expression) i wypadło bardzo, bardzo słabo. Zresztą nawet jeśli skończyłoby się tylko na custom properties, to dam se rękę uciąć, że 95% producentów przeglądarek wdroży to poprzez JS (no bo przecież silnik jest gotowy, więc w czym problem?). Wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność: zmienne natywnie w CSS vs zmienne w preprocesorze – które lepsze? W preprocesorze, bo w CSS… nie istnieją. If w CSS – po co? Bo nie wiadomo jakie elementy będą na stronie i w zależności od tego zmieniać generowane style? Ale przecież serwer wie lepiej co będzie wyświetlał, więc może sam wygenerować potrzebny CSS. Itp itd. CSS powinien być prosty, bo tego się od niego wymaga. Jeśli zrobimy z niego kolejny język programowania (który pewnie i tak byłby kompilowany do JS, więc dostajemy potężne narzuty czasowe), to przeglądarki napuchną jeszcze bardziej i wczytywanie stron stanie się katorgą. Obecnie CSS i tak jest zbyt rozbudowany jak na mój gust a wszyscy, którzy zajmują się wydajnością, mówią wprost: nie używaj selektorów CSS3, bo wolno, nie używaj gradientów, bo tną, wymuszaj wsparcie GPU, bo będzie lipa… Serio chcemy do tych problemów dodać problemy typu memory leaking, niezdefiniowane zmienne… No i jak powiesz webdesignerom, że muszą się nauczyć programować? ;)
>PS: Nasze pomysły spiszemy i podeślemy do W3C, więc warto się postarać!
OMG, nie :D Przepraszam, ale to jeden z gorszych pomysłów jakie słyszałem. Do tego całego CSS-owego bajzlu (ponad 40 specek!) chcesz dokładać kolejne? Najpierw może przebij się przez to wszystko i dojdź do wniosku, że nie ma sensu nic tam dokładać, bo jest tam już wszystko a nawet o wiele więcej ;) Poza tym – po co do W3C? http://specifiction.org/ (a tam to już wgl dojdziesz do wniosku, że masz wtórne pomysły ;))
Ja przyszłość CSS widziałbym bez W3C (wiem – słabo się to nadaje do wysłania :D). Mozilla, Google, Microsoft, Opera i Apple powinny porozumieć się i wspólnie powołać jakąś organizację, która szybciej wdrażała by kolejne specyfikacje i budowała spójne API – nie tylko zajęła by się CSS i HTML, może coś zrobiono by (przez „coś zrobiono” mam namyśli radykalnie ulepszono/przepisano) w końcu z API DOM.
]]>