To trzeba po prostu spisać w formie załącznika do umowy (przykładowo). Niektórzy klienci mają tendencję do tego żeby 'rozwijać’ projekty.
Zresztą podobny temat już poruszaliśmy: https://webroad.pl/inne/549-zarzadzanie-projektami
]]>Chodzi o to, aby już od początku dokładnie ustalić, co jest do zrobienia. Inaczej może zdarzyć się taka sytuacja, że będziemy w nieskończoność coś przerabiać, dorabiać… Dlatego lepiej mieć już z góry wyznaczone ramy projektu.
]]>„Do tego warto rygorystycznie wymagać specyfikacji projektu”
tzn?
]]>Zależy od firmy – małe firemki często szukają kogoś na zasadzie mitycznego webmastera, ktory zrobi wszystko, ale jeśli robi wszystko to znaczy, że nic nie robi do końca dobrze.
W dużych/renomowanych (lub obu na raz:) obecnie oferuje się raczej wyspecjalizowane posady, gdzie podział jest wyraźny.
Co do artykułu to zupełna zgoda. Zresztą wrzucałem coś w tym guście na blogroll: http://www.dev-metal.com/fuck-pay-deal-clients-professional-way-excellent-talk-mike-monteiro/
Dodam, że zgadzam się z tym facetem – prawnik to podstawa. Czasami jak ktoś nie odbiera telefonów, gdzy przychodzi do płatności to pismo na papierze firmowych kancelarii prawniczej jest jedynym sposobem na to żeby otworzyć opieszałym klientom oczy. Dlatego ze swoim prawnikiem warto być w dobrych stosunkach :)
Natomiast tak zupełnie na marginesie – praca freelancera jest CIĘŻKA, dużo cięższa niż praca na etacie ponieważ musisz robić wiele rzeczy sam (zarządzanie projektem i firmą, kontakty z klientem, kod, design). To wszystko jest męczące jeśli nie potrafi się dobrze zorganizować. Dlatego często ludzie, którzy nie mają zmysłu do rzeczy typu zarządzanie wolą etat bo tam można spokojniej zajmować się swoimi rzeczami, a nie wisieć z klientem na telefonie.
]]>To też zależy od firmy, do której trafisz. W dużej części przypadków jesteś „grajkiem” od wszystkiego i robisz to samo, co freelancer, z tym, że nie pracujesz na siebie i masz kogoś nad głową.
Plusem jednak jest oczywiście stała, etatowa pensja, czego nie mogę zanegować :-)
]]>Pewnie masz rację. Myślę, że to zależy od tego, co kto lubi robić, na etacie masz możliwość bycia np. „tylko” web developerem lub „tylko” web designerem.
]]>Do tego warto rygorystycznie wymagać specyfikacji projektu
To chyba największy klucz do szczęśliwego zakończenia projektu.
]]>Ale też niektórzy mogą się nie móc przyzwyczaić do tego, że już nie są swoimi szefami i wtedy największym błędem byłego freelancera będzie to, że przeszedł na etat :-)
]]>