Pozdrawiam
]]>Wiesz, w sumie ten schemat nie jest zły – wymaga jednak ukazania go w szerszym kontekście. Gdyby obok niego było grupa innych mniejszych i większych różnego rodzaju serwisów, nie połączonych z nim – to mniej rzucałoby się w oczy :)
]]>Dzięki, właściwie czekałem na Twoje uwagi, Sebastian. Przygotuję zamienny schemat, który nie będzie tak przewidywalny. Pozdrawiam!
]]>Nazwałbym to – przeczytanie, i wzięciem tego co najlepsze dla siebie :)
Robienie tak jak wszyscy, zdecydowanie nie popłaca, choć unikalność na full – też może niekorzystnie zwracać na nas uwagę :)
]]>Podzielam zdanie, że ukazany schemat jest raczej łatwy do wyłapania i wskazuje konkretnie na wszystkie strony z siatki zaplecza.
]]>Chyba raczej dlatego, że wszyscy z tych wskazówek korzystają, a jednak chodzi, aby być unikalnym. Unikalność się dobrze „sprzedaje” :)
]]>Bo kłamią? :)
]]>Dzięki, właściwie masz rację, choć zaznaczyłem, że jest to jedna z wielu możliwości. W prawdziwej sytuacji i tak często nie zachowujemy konkretnego schematu, tak jak ma to miejsce w teorii. Ważne, aby nie linkować ze sobą podobnych DNSów.
Pozdrawiam
Przyznam się szczerze, że staram się nie czerpać wiedzy z zachodnich publikacji, gdyż wydaje mi się że nasze stoją na o wiele wyższym poziomie. W krajowych publikacjach nigdy nie spotkałem się z liczeniem od dołu, ale to tak na prawdę drobnostka.
]]>No jasne :) Z resztą, jak powiedział mój znajomy – „jeśli przeczytasz coś o pozycjonowaniu, zrób zupełnie inaczej”.
]]>Hmm, zależnie od źródła. Widziałem kilka angielskojęzycznych publikacji, w których piramidy numerowane były od 1 w górę.
]]>